Cała Ja

Cała Ja

Matka, żona, emigrantka

bez pamięci zakochana w życiu

Justa

Współpracuje z

Beata na zakręcie …

„Człowiek pot­rze­buje pas­ji, która wy­pełni część je­go życia, i którą podzieli się z innymi.”

Dziś kochani moi zaprosić Was chcę na spotkanie z pewną wyjątkową kobietą. Kobietą która kocha pokonywać zakręty i dziś opowie Nam jak zaczęła się jej przygoda z motocyklami. Zapraszam.

JUSTA: Cześć Beatko. Super, że jesteś i dziękuje za chęć wzięcia udziału w rozmowie. Jesteś kolejną perełką w mojej kolekcji. Powiedz Mi proszę coś o sobie? Kim jesteś? Gdzie mieszkasz? 
BEATA: Od blisko pięciu lat mieszkam w Anglii w niewielkim miasteczku pod Londynem. Zawodowo zajmuje się programowaniem i mam szczęście mogąc pracować dla firmy z branży motoryzacyjnej. Mam wspaniałą i bardzo wyrozumiałą żonę, którą udało mi się zarazić moją największą pasją. Wspólnie wychowujemy nastoletnią córkę.
Od kiedy pamiętam interesowałam się motoryzacją, razem z koleżanką stworzyłyśmy pierwszy polski portal vw scirocco, który notabene działa do dziś i mam przyjemność go wspierać od strony technicznej.
 
JUSTA: Motocykle, wspaniała pasja. Szybkość, wolność.. tak mi się to kojarzy. Ty jako pasjonatka motocykli na pewno znasz odpowiedź na od dawna nurtujące mnie pytanie, a mianowicie.. jaka jest różnica pomiędzy motorem a motocyklem? Nie strzelaj tylko, proszę !!! hehe wiem, że to drażliwe pytanie tylko nie rozumiem dlaczego.
BEATA: Motor jest w kosiarce,  a na motocyklu jeździmy  😉 
JUSTA: Całkiem racjonalne wyjaśnienie i nawet nie strzelałaś hihi  😛 
 
JUSTA: Czym jest dla Ciebie Twoja pasja?
BEATA:  Mogłabym napisać ze wszystkim, ale to by było zbyt pompatyczne 🙂 
Moje zainteresowanie motocyklami zawsze gdzieś tam było, zawsze marzyłam żeby mieć własny motocykl i na nim jeździć. Snułam plany o dalekich podróżach motocyklowych, odkrywaniu nowych światów 🙂 na realizację tego marzenia musiałam jednak trochę poczekać. Przygotować finansowo siebie i rodzinę.
Obecnie po każdej podróży siadam i zaczynam planować kolejną. Czasem są to krótkie wypady jedno dniowe do 200mil/320km ale staram się dwa razy w roku wyjechać na dłużej. Szkoda, że jestem ograniczona czasowo urlopem. W tym roku jedziemy tylko w żeńskim gronie na motocyklach do Szkocji na 8 dni, cała trasa wyniesie ok 1800mil czyli prawie 2900km. Drugi długi wyjazd zaplanowany na ten rok, to  wyjazd do Włoch na motocyklach na dwa tygodnie.
JUSTA: Fantastyczne plany i wszystkie do zrealizowania. Nic tylko Wam pozazdrościć. 
 
JUSTA: Czy pamiętasz jak zaczęła się Twoja przygoda z motocyklami ?
BEATA: Myślę, że wszystko zaczęło się od motorynki kupionej mi wbrew sprzeciwom mamy i babci. Nie wiem skąd mój szalony ojczym wziął ten pomysł, ale był extra. Motorynka przestała w blokowej piwnicy, myślę ok dwóch lat. Do czasu kiedy to byliśmy w stanie z 3 lata młodszym bratem wytargać ją z piwnicy i przetransportować windą na 7 piętro, gdzie to na balkonie zrobiliśmy jej pierwszy serwis 🙂 Nie wspomnę już o jeździe bez uprawnień po pobliskich lasach 🙂
JUSTA: haha powiem ci, że o serwisie na balkonie to jeszcze nie słyszałam  😆 grunt to pomysłowość
 
JUSTA: Tak więc w odkryciu Twojej pasji troszkę pomógł ci ojczym i motorynka. A co było dalej??? Czy był to przypadek czy świadomy wybór?
BEATA: Mój następny motocykl to był trochę przypadek, jeszcze kolejny to już świadomy wybór, dokonany po zdaniu prawa jazdy i z należytym przygotowaniem. Nie koniecznie to był dobry wybór jak patrzę na to z perspektywy czasu. Ale był świadomy 🙂
 
JUSTA: Jak obecnie wygląda Twoja kolekcja? Czy jest to jeden wychuchany motocykl czy masz ich kilka? Czy posiadasz jakieś szczególne osiągnięcia, wyróżnienia, nagrody, którymi mogłabyś się pochwalić?
BEATA: Chciałabym posiadać więcej niż jeden motocykl, wiem że przy odrobinie samozaparcia i dobrych wiatrach jestem w stanie to osiągnąć. Jednak w tej chwili głównie skupiam się na kolekcjonowaniu doświadczeń. Staram się doszkalać swoją technikę jazdy pod okiem instruktora. Także w tym roku będę kolekcjonować dyplomy ukończenia kursów 🙂 Pierwszy, na moim koncie to ukończenie szkolenia na torze motocyklowym na sportowym motocyklu Honda CBR600RR. To było moje pierwsze doświadczenie na sportowym motocyklu i dodatkowo na torze motocyklowym więc radość podwójna. Myślę, że na pewno wrócę jeszcze na tor 🙂 Następny, mam nadzieję, będzie z toru moto crossowego 🙂
 
JUSTA: Czy jest coś co poradziłabyś innym jeśli chcieliby pójść w Twoje ślady? Od czego zacząć?
BEATA: Wiele kobiet zaczyna swoją przygodę z motocyklami jako pasażerki, mnie to nigdy nie interesowało 🙂 Jak zacząć jest relatywnie proste: pójść na kurs, kupić motocykl i jeździć 🙂
Dobrze jest dołączyć do jakiejś grupy aby mieć wsparcie w chwilach słabości. Kluczem do sukcesu jest nie poddawać się i dążyć do spełnienia marzeń. Czasem trwa to chwilę dłużej, czasem mamy szczęście ale w efekcie końcowym się udaje, jestem tego doskonałym przykładem!
 
JUSTA: Motocykle to wspaniała pasja. Kojarzy mi się z wolnością, z wiatrem we włosach, pomimo kasku na głowie 😀  Powiem ci, że zachciało mi się poczuć ten pęd i chyba będę musiała się na tym głębiej zastanowić. 
Dziękuje ci za poświęcony czas i udzieleniu mi wyjaśnienia o co chodzi w z tym motorem, w końcu jest to dla mnie jasne. Pozdrawiam, życzę spełnienia planów no i czekamy na ten dyplom z toru moto crossowego. 
 

Bea&Kinga

Beatę i jej motocyklową miłość znaleźć możecie na blogu, Facebook, Twiterze i Instagram. Linki poniżej. 
 
 
Wpadłeś, przeczytałeś, zostaw komentarz proszę. 
Dzięki
  • Dee Lukasik

    Odważyłam się raz wsiąść na motocykl. Miałam 17 lat. Było to na wsi u cioci. Powiedziano mi, co mam robić, chłopak miał siedzieć za mną jako pasażer. Nagle ruszyłam z takim impetem, że mój pasazer spadł, a ja prosto popędziłam przed siebie. Niedługo jednak, bo z podwórka jakiegoś gospodarza wybiegła świnia. Prosto przed moje koło. Niestety zderzenia ze mną nie przeżyła, mocno ranną musiano dobić, a ciotka musiała sporo zapłacić. Od tej pory mam duży szacunek dla motocyklistów! Mnie zostały świnskie koszmary

    • Dee przepraszam ale mnie rozbawiłaś tymi świńskimi koszmarami 😀
      Ja jeździłam (bardziej próbowałam) na małej motorynce i też się mało nie zabiłam.. później na motocyklach z prawdziwego zdarzenia jeździłam już tylko jako pasażerka.

  • Piękna pasja, którą podzielam <3 a najlepsze, że dzielona przez was 2 🙂 szerokiej drogi dziewczyny:)

This is a demo store for testing purposes no orders shall be fulfilled. Zamknij

UA-77360898-1
%d bloggers like this: