Cała Ja

Cała Ja

Matka, żona, emigrantka

bez pamięci zakochana w życiu

Justa

Współpracuje z

„Cud poczęcia” według Agnieszki / Francja

Witam i zapraszam na kolejny wywiad z cyklu „Cud poczęcia” według Polek w Świecie. 
Dzisiaj Agnieszka podzieli się z Nami swoim doświadczeniem na temat prowadzenia ciąży i porodu w pięknym Bordeaux, Francja.
Wspomniane placówki zdrowia :
Klinika Bordeaux Nord.


 
JUSTA : Na wstępie poprosiłabym o kilka słów o sobie. 
AGNIESZKA : Od 1992 roku mieszkam we Francji choć na stałe jestem tutaj od 1995 roku. Jeśli jednak dobrze wszystko policzyć to dłużej mieszkam we Francji niż mieszkałam w Polsce! Od prawie 11 lat jestem mamą Antoniego, Antośka zwanego też z francuska Antoine. On jest zresztą najczęściej przedstawianym modelem na moim blogu – codzienniku czy na Facebook’u.

 

CIĄŻA I PORÓD
JUSTA : W jakim kraju/mieście/przychodni prowadziłaś swoją ciąże? 
AGNIESZKA : Tak by być do końca szczerą… miesiąc pażdziernik 2005 roku spędziłam w Rosji. Było to zaraz po ataku terrorystycznym na szkołę w Beslanie. W jednym z moskiewskich szpitali widziałam się wtedy z dziećmi ocalonymi z besłańskiej szkoły. To był ciężki czas. W ciąży chciałam być od dawna, ale bezskutecznie.
Po powrocie z Rosji pragnęłam dziecka… chyba bardziej niż zwykle i potrafię wskazać dokładny dzień, w którym zaszałam w ciążę. Wiedziałam od początku. Następnego dnia ruszyliśmy do rodziny mojego męża do Marsyli i tam już mówiłam, że jestem w ciąży! Taka byłam pewna!
Pomyliłam się tylko co do jednego – płci… Bo pierwsze ubranka, które zakupiłam w PIERWSZYM TYGODNIU ciąży to były… spódniczki od Jacadi, na 3 mięsięcznego bobasa!
Po dwóch tygodniach, wieczorem, po powrocie z pracy, z Paryża ( pracowałam w Paryżu mieszkałam już w Bordeaux) zrobiłam test ciążowy. Był pozytywny. Mąż, Stéphane robił na kolację pastę Carbonara i otwierał wino. Ucieszyliśmy się jak wariaci.
Lekarza już miałam swojego, od dwóch mięsięcy, ginekologa doktora Daniel’a Gaillac w klinice położniczej Bordeaux Nord. I mam go do dzisiaj zresztą. Umówiłam się z nim na następny tydzień, ale miejsce na poród we wspomnianej klinice zarezerwowałam już tego samego wieczoru, po zrobieniu testu. We Francji trzeba się śpieszyć jak się chce rodzić w określonym miejscu.
Za każdą wizytę płaciłam, ale automatycznie powszechna “przykrywka zdrowotna” czyli Sécurité sociale zwracała mi 70% ceny konsultacji czy badań a dodatkowe ubezpieczenie zwane tutaj “mutuelle” dokładało resztę. Także za nic właściwie nigdy nie płaciłam ani za konsultacje lekarskie, ani za badania ani za poród.
 
JUSTA : Jak oceniłabyś swoją opiekę prenatalną? 
AGNIESZKA Opiekę miałam genialną tym bardziej, że miałam problemy… Na początek niezgodność RH czyli co miesiąc badania krwi. A na początku 7-mego miesiąca ciąży okazało się, że moja szyjka macicy powoli się otwiera, miałam lekkie skurcze ale specjalnie ich nie czułam… wyczuły je aparaty medyczne. I tak od 7-mego miesiąca poległam w domu na całe dwa miesiące. Polegiwałam na łóżku albo na kanapie. Dostałam tabletki do brania…  I co 48 godzin pojawiała mi się w domu położna z aparaturą by mierzyć przez 30 minut siłę i ilość skurczy. W sobotę i w niedzielę też!
Bardzo mocno się zaprzyjaźniłyśmy.
Mój dok czyli dok Gaillac za każdym razem robił mi drobne USG oprócz 3 głównych przewidzianych przez francuski system. Także poznawałam Antka od początku. Płeć poznałam w 3-cim miesiącu co pozwoliło mi na zmianę opcji zakupowej.
 
JUSTA : Czy byłaś/jesteś zadowolona z oferowanych badań, pomocy i ogólnego przebiegu ciąży? 
AGNIESZKA Tak, trzy razy tak. Odpowiadano na każde moje pytania i nawet na moją upierdliwość. Dok Gaillac dał mi swój numer komórkowego telefonu i kazał dzwonić w razie problemów. Miałam kontakt na końcu ciąży z moją położna. Od 7- mego miesiąca chodziłam też do szkoły rodzenia w klinice Bordeaux Nord z moim mężem Stéphanem. To znaczy on mnie wiózł i tam uczyliśmy się oddychać. Chciałam też ćwiczyć jak inne kobiety w ciąży ale niestety zabroniono mi. Trzeba jednak przyznać, że ćwiczyłam od początku ciąży 2 razy w tygodniu Aquagym dla ciężarnych.
Najbardziej jednak zapadła mi w pamięć wizyta u pani anastezjolog, która z lekka przywołała mnie do porządku co do wagi. We Francji mają czasami problem z tym, że ktoś waży więcej niż powinien. Bo ja przybrałam 13 kg a maksymalna granica dla pani anastezjolog to było 12 kg! I był problem!
 
JUSTA : Może masz jakieś spostrzeżenia, porady dla kobiet planujących dzidziusia Twojej okolicy. 
AGNIESZKA : Tak, mam jedną… nie zdecydowałabym się na poród w szpitalu uniwersyteckim czyli CHU. To największy szpital w mieście, maja super specjalistów, ale od koleżanek, które tam rodziły wiem, że to trochę fabryka… często są studenci, interniści szykujący się do specjalizacji, jest kłopot z wybraniem swojej położnej, lekarz prowadzący ciążę nie zawsze jest przy porodzie i na koniec pokoje po… są zazwyczaj 2-3 osobowe. Jednakże nie polecałabym i mojej kliniki Bordeaux Nord dla osób szukających poródów naturalnych, z jak najmniejszą ilością środków, lekarzy…
 
WSPOMNIENIE PORODU
To był NAJPIEKNIEJSZY DZIEN mojego dotychczasowego życia!!! Nie pamiętam nic bardziej cudownego od tej chwili, gdy Antek spoczął na moim ciele. Pierwsze słowa, które do niego skierowałam: “Mój kochany syneczek, moja miłość”. Powtórzyłam je kilka razy podobno i po francusku też.
To był dzień, na który byliśmy przygotowani… bo pomimo ryzyka przedwczesnego porodu w rezultacie poród mi wywołano, 27 lipca 2005 rano. Miałam jeszcze konsultację z doktorem Gaillac 26 lipca, było strasznie gorąco, a że chodziłam już od miesiąca to szyjka macicy była otwarta na ponad 3 cm. Więc umówiliśmy się tak, że jak w nocy nic to 27 lipca, rano, między 7 a 8 godziną mieliśmy stawić się w klinice.
Wieczorem byliśmy na kolacji w dobrej by nie powiedzieć luksusowej restauracji. Noc przespałam normalnie i rano z walizeczką, po czopkach na przeczyszcznie ( coż nie chciałam mieć przykrych wypadków przy pracy), z płytami CD z muzyką, którą na poród wybraliśmy (tak, tak to zwyczaj we Francji, że się rodzi, tzn: można rodzić przy wybranej muzyce), butelkami szampana pojechaliśmy do kliniki. Była niecały kwadrans od domu.
Jak weszłam do budynku to lekko spanikowałam bo w sumie to nie wiedziałam co mnie, osobiście czeka… a nasłuchałam się horrorów od mamy, ciotek…
Moja położna już na nas czekała w pokoju porodowym. Obadała mnie. Dok Daniel przybył z szerokim uśmiechem na twarzy i stwierdził, że Antoine urodzi się jeszcze rano. Około 8.30 podano mi kroplówkę z oksytocyną. Była 10.45 gdy dostałam znieczulenie zewnątrz oponowe. Stéphane kleknął przede mną i przytrzymywał mi ręce i ramiona bym miała porządnie zaokrąglone plecy. Moja szyjka macicy była już rozwarta na ponad 7 cm ale prawie nie czułam skurczy… nie czułam? Nie był to jakiś straszny ból. Owszem trochę cisnęło ale oddechem regulowałam całość i byłam nawet zdziwiona, że to znieczulenie to już bo znosiłam wszystko bardzo dobrze. Cały czas rozmawialiśmy z położną. Stéph zmieniał płyty ale na sam koniec zostawił kołysanki nagrane przez Céline Dion… fotografie do tej płyty Céline z niemowlakami robiła Anne Geddes. A ja przez całą ciążę miałam kalendarz z tymi fotografiami i codziennie zapisywałam myśli dla mojego syna! Dziś to jego chluba! Ile tam padło słów miłości ale też frustracji i wściekłości!

O 11 zagotowało się! Posłali po doktora biegiem… Daniel Gaillac przybył po kilku minutach. I mówi do mnie : 

Pani Agnieszko to już teraz! …

A ja banan na twarzy. Stéph chyba podskakiwał z radości bo gadał coś do mnie jak nakręcony.

O 11.56 urodził się Antoni Karol Henryk; 49 cm, 3,650 kg.

Stéph odciął pępowinę. Wpadła jakaś pielęgniarka i po kilkunastu minutach zajęła się Antosiem.

Nikt mnie nie rozcinał bo przez całą ciążę kazali we Francyji masować krocze olejkiem migdałowm zakupionym w aptece. Więc zadziałało!

Gdy zajmowano się Antosiem ja rozmawiałam z doktorem Gaillac’iem o… geopolityce w Rosji i na świecie. Poleżałam sobie w tym pokoju narodzin chyba z 3 godziny. W tym czasie mąż otworzył szampany. Wypiliśmy z ekipą, ja symbolicznie… Podzwoniliśmy do dziadków we Francji i w Polsce.

 

OPIEKA NAD NOWORODKIEM I ŚWIEŻĄ MAMĄ PO PORODZIE
Antoni urodził się w środę rano a w sobotę rano opuściliśmy klinikę. Przez te trzy dni byliśmy w naszym pokoju w trójkę razem, non stop, dzień i noc. Stéph dostał swoją kozetkę. Antoni spał przez większość czasu… jadł i spał. Chciałam go karmić i karmiłam przez 2 miesiące po później wróciłam do pracy – dojazdy do Paryża. Nie lubiłam jednak karmienia i znacznie lepiej szło nam z butelkami.
Stéph wpatrywał się w Antosia, ja zresztą też. Odwiedzały nas położne, pielęgniarki od niemowląt, pediatra był raz dziennie i mój ginekolog też raz dziennie.
Przy moim łóżku stał telefon… a że Antek spał to obdzwoniłam całą rodzinę nad Sekwaną i nad Wisłą oraz w Kanadzie. Miałam też wizytę psychologa, która uczuliła mnie na symptomy depresji post-partum ( i miała rację bo zachorowałam na depresję ale trochę później, jak Antek miał 7 miesięcy). Pojawiała się też pani dietetyk, która codziennie dobierała ze mną menu posiłków bym mogła wrócić jak najszybciej do formy.  A poza tym przyjaciółki, francuscy dziadkowie itd…
Stanowczo za dużo tych wizyt! Tego hałasu!
Przy naszym pokoju była nasza łazienka. Kąpaliśmy Antosia razem a ja po każdym “siusiu” zamiast używać papieru toaletowego suszyłam się suszarką do włosów! To podobno najlepszy sposób na szybki powrót do formy tej intymnej zony. Wstałam kilka godzin po porodzie i chodziłam normalnie, gdyż oprócz lekkiego zmęczenia nie czułam nic specjalnego.
Antek miał badanie na słuchu, szczepionkę na gruźlicę i jakieś naświetlania na żółtaczkę.
Po wyjściu ze szpitala Antoine miał swój pokój w nim też od początku spał. To ja wstawałam dwa razy w ciągu nocy by go nakarmić. Jednakże już od 8 tygodnia życia Antoś zaczął przesypiać całe noce czyli jakieś 8-9 godzin. U niego wszystko idzie szybko… zaczął chodzić jak miał 9 miesięcy… widać na zdjęciu w Arcachon, nad oceanem.
Ja natomiast po 3 miesiącach od porodu rozpoczęłam reedukację mięśni u położnej – 10 zabiegów to norma we Francji. I bardzo je sobie dzisiaj chwalę. Wróciłam już na początku października do pracy, do Paryża bo we Francji mamy tylko 10 tygodni urlopu macierzyńskiego. Przyjechała moja mama by zająć się Antonim przez 2-3 dni w tygodniu bo mnie wtedy nie było. To był bardzo ciężki czas. Płakałam w pociągu porannym opuszczając Bordeaux na te 48-72 godziny. Wracałam z poczuciem winy. Mama dokładała mi jeszcze podwójnie nieprzyjemnych uwag. Tymczasem dziecko rozwijało się znakomicie aż nie poszło w styczniu do żłobka… zaczęła się astma i w rezultacie w kwietniu zrezygnowałam z pracy w Paryżu. Rozpoczęły się długie lata bezrobocia w Bordeaux i miotania się.
Ale Antka z astmy wyciągnęłam! Dziś już nie choruje, jest sportowcem! Znakomicie się uczy.

27 lipca 2005 roku – najpiękniejszy dzień mojego życia.

Agnieszka prowadzi bloga …. i stronkę na Facebook gdzie możecie śledzić jej poczynania.  

Niania w Paryżu – codziennik Agnieszki

blog kulinarny – Est-Ouest 

Zapraszam serdecznie. 

 


JUSTA:
Agnieszka, dziękuje za poświęcenie chwilki czasu i podzielenie się swoimi cudownymi wspomnieniami. Powiem ci, że opiekę miałaś fantastyczną, ja miałam dobrą ale Ty … rewelacja. Wiesz zabrakło mi w tym moim CUDZIE (w zasadzie cudach) dwóch rzeczy, spotkania z psychologiem, bo pewna nie jestem, czy depresji nie miałam… i tych ćwiczeń z położną na reedukację mięśni. Tutaj w UK wspominali o ćwiczeniach ale od wspominania do ćwiczenia daleka droga 😀  
Ja też nie jestem stworzona do karmienia piersią i dosyć szybko musiałam przejść na butelkę i wcale nie czuję się z tym źle, bo wiem że było to najlepsze co mogłam zrobić dla moich smyków. Gratuluję wspaniałego syna i raz jeszcze dziękuje, że zgodziłaś się odpowiedzieć na kilka moich pytań by zaspokoić moją ciekawość 🙂 
 Pozdrawiam serdecznie, Justa x 


 
Już za 2 tygodnie (27.05.2016) zapraszam na kolejny wywiad.
Swoją obecnością zaszczyci Nas Karolina ze Szwecji.
  • Justa, dziekuje za mozliwosc wypowiedzenia sie na tych stronach! Bo czytam wszystkie wpisy i staram sie komentowac. I dziekuje za twoj komentarz.

    • Cała przyjemność po mojej stronie. I dziękuje kochana, że zaglądasz. Ogromnie cieszy fakt, że człowiek nie pisze w puste 😉 Pozdrawiam serdecznie x

This is a demo store for testing purposes no orders shall be fulfilled. Zamknij

UA-77360898-1
%d bloggers like this: