Cała Ja

Cała Ja

Matka, żona, emigrantka

bez pamięci zakochana w życiu

Justa

„Cud poczęcia” według Olgi / Węgry

Witam i zapraszam na kolejny wpis z serii „Cud poczęcia” według Polek w Świecie. 
Kolejną moją bohaterką jest Olga zamieszkująca Budapeszt / Węgry.
 
Wspomniane placówki zdrowia :
Szpital Wojskowy w Budapszcie – Honvéd Kórház 

 

Nazywam się Olga. Od prawie dwóch lat prowadzę bloga Turkusowa Kropka. Od kilku lat jestem żoną swojego męża a od prawie trzech lat jestem mamą małego Smoka. Obecnie czekamy na przyjście na świat drugiego maluszka i zamierzamy znowu przeprowadzić się do innego kraju. Nie umiemy usiedzieć na miejscu, a najbardziej przepadamy za podróżami i własnym towarzystwem. 

Smok urodził się w Budapeszcie w 2013 roku. Rok wcześniej wyjechaliśmy do tego wspaniałego miasta do pracy. Byliśmy świeżo po studiach i bardzo lubiliśmy Węgry. Sama swoje studia kierowałam właśnie w stronę naszych południowych „braci”. Spędziłam tam też wcześniej pół roku studiując w ramach wymiany studenckiej. Razem z M często jeździliśmy tam na wakacje, więc propozycja pracy w Budapeszcie wydała nam się bardzo atrakcyjna. 


Niestety ciąża nie należała do najprostszych. Byłam już wtedy po dwóch poronieniach, więc strach o maluszka był ogromny. Na lekarza prowadzącego wybrałam ginekologa poleconego mi przez koleżankę. Dodatkową jego zaletą była znajomość języka polskiego. Mój lekarz wypisywał wszystkie konieczne badania (chociaż o niektórych musiałam mu przypominać). Większych problemów nie było, chociaż lekarz powinien bardziej przejąć się moimi skurczami, które mnie męczyły od 5 miesiąca ciąży. Mimo to szczęśliwie udało mi się synka donosić, bez większych problemów. 


Opieka prenatalna na Węgrzech różni się od tej w Polsce przede wszystkim tym, że po ukończeniu pierwszego trymestru, oprócz wizyt u lekarza prowadzącego, chodzi się także do védőnő. Jest to osoba, która pełni funkcję położnej i pielęgniarki środowiskowej. Ona w sumie opiekuje się dzieckiem od drugiego trymestru ciąży do ukończenia przez niego kilkunastu lat. Będąc w ciąży chodzi się do niej co miesiąc. To ona wydaje książeczkę ciąży. Ona sprawdza ciśnienie, poziom cukru we krwi i ogólną kondycję ciężarnej. Ma także obowiązek udać się do domu przyszłej mamy przed porodem, aby sprawdzić, czy są tam warunki idealne dla noworodka. To ona także po urodzeniu się dziecka przychodzi do domu doglądać maluszka. Służy radą i wieloma informacjami. Niestety védőnő zazwyczaj mówi tylko po węgiersku.


Kolejną różnicą są zwolnienia lekarskie dla ciężarnej. Nie wypisuje ich lekarz ginekolog, ale lekarz rodzinny. Takie zwolnienie może być wypisane tylko na 2 tygodnie, więc co chwilkę trzeba do lekarza chodzić po nowy świstek. Na zwolnieniu chorobowym kobiecie w ciąży przysługuje taki sam zasiłek, jak innym, czyli 80% wypłaty przez pierwsze 15 dni chorobowego a potem 60% wypłaty. 

Po urodzeniu dziecka można też liczyć na urlop macierzyński i rodzicielski, które są płatne i trwać mogą nawet trzy lata. Po więcej informacji zapraszam TUTAJ. 

Poród odbywa się z reguły w szpitalu. Węgierscy lekarze są zdecydowanie przeciwni porodom domowym. Swego czasu nawet położna, która przyjmowała porody domowe została aresztowana. 

Ja rodziłam w szpitalu wojskowym w Budapeszcie (Honvéd Kórház) i ponoć to jeden z lepszych szpitali na Węgrzech. Wielkich luksusów tam nie było, ale nie narzekam. Sam poród zawsze odbywa się w asyście lekarza, za którą trzeba oczywiście zapłacić. Położna także jest obecna i pomaga lekarzowi we wszystkim. 

Mój poród wspominam dobrze, chociaż wiele mam zastrzeżeń. Przede wszystkim nie byłam informowana, co się ze mną dzieje. Dali mi oksytocynę bez mojej zgody i kazali większą część porodu leżeć. Ponoć nacięcia kroku wykonują tam rutynowo wszystkim pierworódkom. Tak poinformował mnie lekarz. Widać więc, że pod tym względem polskie położnictwo ma się lepiej. Dużym plusem dla mnie było, że mąż mógł być cały czas ze mną podczas porodu. Byliśmy także razem potem, gdy synek się już urodził. Dopiero po 2-3 godzinach przewieźli mnie na salę, gdzie już mąż nie miał wstępu. 


Po porodzie mama jest z dzieckiem przez pierwsze 2-3 godziny, a potem zabierają maluszka, aby mama mogła odpocząć. Mój synek urodził się przed 6 rano, a przywieźli mi go na salę po południu (dość późno, ale wcześniej nie dałam rady sama wstać z łóżka). Od tego czasu byliśmy razem. Na Węgrzech bardzo promowane jest karmienie piersią. Do tego stopnia, że dzieciaczki w szpitalu nie dostają mleka modyfikowanego. Jak jakaś mama nie może karmić, dziecko dostaje mleko innej mamy z banku mleka. Przynajmniej tak było w moim szpitalu. 

Ciężko mi powiedzieć jakie wszystkie badania przeszło moje dziecko w trakcie pobytu w szpitalu. Byliśmy tam 3 pełne doby i na pewno badali mu tam uszy oraz dostał pierwsze szczepienie. Ciężko się było niestety dogadać z personelem, bo uznawali mnie za jakiś dziwny twór, który nie był ich narodowości. Dopiero ostatniego dnia pobytu zaczęła mi pomagać położna laktacyjna, a problemy z karmieniem miałam od samego początku. 
Sam poród i pobyt w szpitalu nie wspominam źle, chociaż wiem, że miałoby być lepiej. Teraz już jestem bogatsza o tę wiedzę i na pewno mój drugi poród będzie wyglądał inaczej. Przynajmniej taki mam plan ;-). 

Opieka nad maluszkiem i mamą po pobycie w szpitalu jest na Węgrzech bardzo dobra. Oprócz  védőnő przychodzi do domu też lekarz rodzinny dziecka. Sprawdza, czy pępuszek się dobrze goi i czy nie ma żadnych innych problemów. Dodatkową zaletą tych lekarzy jest fakt, że możesz do nich udać się kiedykolwiek. W 5 tygodniu życia Smoka zauważyliśmy u niego na szyi guz. Oczywiście przeraziliśmy się okropnie. Od razu popędziłam do lekarki. Ta wysłała nas do szpitala. Cała akcja trwała 3 godziny (łącznie z przejazdem) i po tym czasie mały miał zrobione wszystkie badania i wystawioną diagnozę. Okazało się, że to tylko (lub aż) kręcz szyi. Dostał też skierowanie na rehabilitację, na którą pierwszy raz poszedł już dwa dni później. Wszystko więc odbyło się w tempie ekspresowym i za nic nie zapłaciłam z własnej kieszeni. Lekarzom nie robiło także problemu, że młody nie miał wyrobionych jeszcze wszystkich dokumentów, bo czekaliśmy na nadanie obywatelstwa. Czy w Polsce bylibyśmy potraktowani w ten sam sposób? Nie sądzę. 

Kwestia szczepień wygląda podobnie, jak w Polsce. Są szczepienia obowiązkowe i zalecane. Jednak za szczepionkę 5 w 1 nie płaci się dodatkowych pieniędzy. Szczepienie na pneumokoki jest za darmo, a na meningokoki kosztuje praktycznie grosze. Kalendarz szczepień jest także podobny, ale małych dzieci nie szczepi się na żółtaczkę (ta jest dopiero dla nastolatków) i MMR jest po 15 miesiącu życia dziecka. 

Bardzo miło wspominam lekarzy dziecięcych. Do lekarki młodego miałam numer prywatny i nigdy nie odmówiła awaryjnego przyjęcia malucha. Świetnie także mówiła po angielsku i dużo mi tłumaczyła. Była prawdziwym lekarzem z powołania. Świetnie wspominam także rehabilitację młodego. Trafiliśmy na fantastyczną dziewczynę, przy której Smok w ogóle nie płakał, a udało jej się wyleczyć go całkowicie z kręczu. Generalnie wszyscy lekarze, którzy mieli styczność z moim dzieckiem byli bardzo uprzejmi i wszystko dokładnie mi tłumaczyli. 

Generalnie miło wspominam moją ciążę i pierwszy rok macierzyństwa, które miałam okazję spędzić na Węgrzech. Budapeszt jest bardzo przyjaznym miejscem dla mam z małymi dziećmi i z chęcią urodziłabym tam także następne dzieci. 

10422378_610411339066750_4323654305079004575_n 

 
 
Olgę możecie znaleźć tutaj :
Turkusowa Kropka – Facebook
Tedi_Turkusowa– Instagram
 
 
 
 
 

od JUSTY:
Olga, dziękuje za podzielenie się swoimi wspomnieniami. Jak widzę opieka nad kobietą w ciąży nieznacznie różni się od tego z którym mam doświadczenie. W UK wygląda to troszkę inaczej ale czy gorzej to już chyba zależy czego oczekujemy. 
Cieszę się, że ty jesteś zadowolona i z niecierpliwością czekam na nowinę o pojawieniu się Waszego małego-wielkiego szczęścia. 
Pozdrawiam serdecznie.


 
Następny wpis już za 2 tygodnie (8.07.2016).
O swoich ciążowych wspomnieniach opowie Nam Kasia z Danii. 

Pozdrawiam 
justalogo
 

This is a demo store for testing purposes no orders shall be fulfilled. Zamknij

UA-77360898-1
%d bloggers like this: