Cała Ja

Cała Ja

Matka, żona, emigrantka

bez pamięci zakochana w życiu

Justa

Kolekcjonerka płyt winylowych

Wiecie co to vinyl ? wiecie !!!  Znaczy to, że zaliczacie się do elitarnego grona miłośników dobrego brzmienia. 
Na mieście mówi się, że to jedyny na świecie nośnik, który przetrwa .. dlaczego ?? 
„To jest zupełnie inne brzmienie – to brzmienie analogowe!
Jest bardziej plastyczne, bardziej muzyczne i bardziej ludzkie.”
Artyści z zespołu ‚Perfect’            
 
Dziś zapraszam Was na wywiad z Karoliną – kolekcjonerką imponującej ilości płyt gramofonowych.   
 
JUSTA: Cześć. Cieszę się, że udało mi się do Ciebie trafić, bo właśnie takie perełki Ty utwierdzają mnie w przekonaniu, że pasja to coś wyjątkowego w Naszym życiu. Powiedz Nam proszę coś o sobie, kim jesteś? gdzie mieszkasz?   
KAROLINA: W kilku słowach – jestem Karolina, maniak i studentka chemii mieszkająca już od niemal dziewięciu lat w krainie wina, Bordeaux. Jestem maniaczką w bardzo pozytywnym znaczeniu tego słowa.
 
JUSTA: Jako, że zapraszam na rozmowę Pasjonatki zapewne się do Nich zaliczasz. Czym jest Twoja pasja? 
KAROLINA: Mam fioła na punkcie płyt winylowych, to zdecydowanie moja największa pasja obok nauki (tak, dobrze czytacie) i rysunku. Uważam, że w winylach jest ‚to coś’, w tych charakterystycznych trzaskach jest ukryta magia muzyki, którą tak uwielbiam. Nie ma nic przyjemniejszego niż spędzenie całego popołudnia w jakimś butiku z antykami i przeglądanie setek płyt aż w końcu trafi się na tą jedną, jedyną, której brakowało ci w kolekcji!
 
JUSTA: Czy pamiętasz jak zaczęła się Twoja przygoda z płytami?
KAROLINA: Myślę, że moja miłość i pasja do winyli zaczęła się jeszcze w Polsce, choć to we Francji rozkręciła się na dobre. W garażu naszego domu, gdzie rodzice mieli pracownię była szafa. Nie sposób było jej całkowicie otworzyć, była zablokowana, ale chuda rączka dziecka mogła się tam wsunąć i wyciągać stamtąd te czarne skarby. Pamiętam też jak bawiłam się gramofonem mojego ojca kręcąc talerzem i udając, że gra muzyka. W dniu wyjazdu do Bordeaux (miałam wtedy trzynaście lat) desperacko spakowałam winyle do torby z nadzieją, że będę mogła je zabrać. Brak miejsca w samochodzie zadecydował jednak inaczej i dopiero po kilku latach poprosiłam moich dziadków o wysłanie mi moich płyt, a także gramofonu ojca.
 
JUSTA: Czyli nie był to przypadek? 
KAROLINA: Wydaje mi się, że moja przygoda z winylami była z góry zaplanowana, tak samo jak moje gusta muzyczne. Wychowałam się w miłości do legend muzyki z nastoletnich lat moich rodziców i tak zostało do tej pory. Poza tym pasja do winyli to również jeden z głównych filarów, na którym opiera się mój związek z najcudowniejszym facetem na świecie. Ja szukam winyli, on zaś naprawia kolejne gramofony!
JUSTA: Para idealna, można by rzec. 
 
JUSTA: Jak obecnie wygląda Twoja kolekcja?
KAROLINA: Nasza kolekcja ma jakieś trzy lata i liczy sobie około sześćset dzieci (tak nazywamy nasze winyle). Około, gdyż naprawdę ciężko je zliczyć! Mamy masę składanek disco z lat osiemdziesiątych, których nie słuchamy, powiedzmy, że mamy około dwustu płyt, których słuchamy regularnie. Wśród nich znajdziesz naszą największą miłość – Pink Floyd oraz Davida Gilmoura, The Prodigy czy The Moody Blues oraz sporo muzyki klasycznej. Mamy przeróżne gusta muzyczne, no ale przynajmniej nie jest nudno!
Do tej pory pamiętam jaka była pierwsza płyta, jaką wspólnie kupiliśmy, pamiętam gdzie i kiedy znaleźliśmy wiele winyli, których desperacko szukaliśmy przez wiele miesięcy… Nie wiem czy można nazwać to osiągnięciem, ale nasz najstarszy winyl w kolekcji to uroczy 78t z francuską operą La Mascotte, który na okładce nosi dumnie pieczątkę z 15 grudnia 1909r.! A więcej naszej kolekcji znajdziesz pod hashtagiem #krlnsvinylcollection na Instagramie!
JUSTA: Super, na pewno zajrzę. 
 
JUSTA: Czy jest coś co poradziłabyś innym jeśli chcieliby pójść w Twoje ślady? Od czego zacząć, gdzie się udać?
KAROLINA: Jedyną radą jaką mogę służyć jest chyba – rób to co serce ci podpowiada i to co sprawia ci przyjemność, tylko to się liczy!
JUSTA: Dziękuje za poświęconą mi chwilę i życzę samych perełek w swojej kolekcji.
 

Nie wiem jak Was ale mnie zafascynowała kolekcja Karoliny. Wieki nie słuchałam płyt, pamiętam babcia miała gramofon i uwielbiałam te czarne krążki. 

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej o Karolinie zapraszam na jej bloga i Instagram, linki poniżej.

francuskiezycie.blogspot.com

 
Na Tumblr, znajdziecie wspaniałe rysunki Karoliny : 
krln-s.tumblr.com
 
Dziś to na tyle, dziękuje za wizytę i zapraszam wkrótce.

This is a demo store for testing purposes no orders shall be fulfilled. Zamknij

UA-77360898-1
%d bloggers like this: