JustaPozaGranicami

Moje dziecko nie mówi… Część 1

Dwujęzyczność. Istnieje wiele naukowych dowodów na to, że dzieci doskonale uczą się dwóch języków równolegle, czasami jednak zdarza się inaczej. Opóźnienie mowy i problemy z nią związane dotyka nie tylko dzieci dwujęzyczne ale faktem jest, że takim zdarza się to częściej. 

Alex podczas pobytu w Victoria Hospital w Kirkclady. Cała trójka (Ja w dwupaku) była potwornie zmęczona – co chyba jest widoczne na zamieszczonym obrazku

Dotknęło to także Nas. Mój synek rozwijał się prawidłowo ale gdy ukończył roczek zaczął chorować.
Bardzo wysoka gorączka, której nie sposób było zbić. Długie i częste pobyty w szpitalach na pewno nie pomogły w rozwoju mowy 🙁 cieszyłam się jednak, że synek JEST bo raz było bardzo blisko .. i nie było by go dzisiaj z nami. Jak skończył 18miesięcy mówił tylko MA-MA plus nie zrozumiałe gaworzenie. Zaczęło mnie to martwić, mimo, że alarmowana wcześniej Health Visitor nie stwierdziła nie prawidłowości. Mój upór doprowadził do wizyty kontrolnej z pediatrą, który również nie stwierdził nic niepokojącego. Mieszkaliśmy wtedy w Szkocji w małym miasteczku Kirkcaldy, opieszałość służby zdrowia doprowadziła Nas do takiej furii, że postanowiliśmy się przeprowadzić, wrócić do Anglii, gdzie mieszkaliśmy wcześniej (Alex urodził się w Londynie). Szalę przeważyła wizyta kontrolna w szpitalu, gdzie mimo umówionego spotkania z lekarzem, przyszła pielęgniarka, która spóźniła się zaledwie 1,5 godziny, bo przecież nie ma nic lepszego nic siedzenie w szpitalu z dzieckiem, które wciąż nie czuje się najlepiej, no ale OK to szpital więc zdarzają się różne rzeczy a Nasz przypadek nie był ’emergency’. Fajnie, że w końcu dotarła, miła, przywitała się, zapytała jak się Alex czuje, zmierzyła temperaturę (nie badając go) i zapisała wynik na kawałku papieru toaletowego, po czym pożegnała się i wyszła… no i to był koniec wizyty… mój małżonek zazwyczaj spokojny i opanowany tym razem nie wytrzymał i zrobił mega awanturę. Zażądaliśmy całkowitej historii choroby i zaczęliśmy przygotowania do wyprowadzki. 

Po przeprowadzce nie musieliśmy długo czekać na pierwszą wizytę u lekarza. Tradycyjnie mega wielkie węzły chłonne i gorączka przekraczająca 39°. Lekarz GP (General Practice) jak go zobaczył to złapał się za głowę i od ręki skierował na badania. Od tego momentu było już tylko lepiej. Jak tylko doprowadzili stan jego zdrowia do zadowalającego zajęli się opóźnioną mową. Health Visitor skierowała Nas na badanie słuchu (którego w Szkocji nigdy nam nie zaproponowali), pod lupę poszły też węzły chłonne i całe szczęście były czyste (wolne od nowotworu). Alex został także skierowany na usunięcie migdałków, z tym jednak musieliśmy poczekać do ukończenia 3,5roku.  Gdy Alex miał 2,5roku w ramach terapii logopedycznej został skierowany do żłobka na 3h dziennie 3 razy w tygodniu plus spotkania w logopedą raz w miesiącu w poradni logopedycznej. Była możliwość współpracy z logopedką w języku polskim, trzeba było jednak długo czekać a Nam zależało żeby zacząć terapię jak najszybciej.

W Polsce także konsultowałam się z logopedą,otolaryngologiem i psychologiem i w zgodzie z angielskimi lekarzami potwierdzili kontynuację terapii w jednym wybranym języku (co by za bardzo nie mieszać).

Ćwiczenia logopedyczne i aparatu mowy było dla Nas codziennością. Ale było warto. Dziś Alex ma 9 lat i mówi, po angielsku i po polsku. 

Podsumowując moje doświadczenie : nie stwierdzono jednoznacznie co było przyczyną opóźnienia mowy. Najważniejsze, że dziś jest dobrze i  że możemy ze sobą porozmawiać, czy po polsku  czy po angielsku dla mnie bez znaczenia. Wiem też, że serce MATKI się nie myli i jeśli mamy jakieś obawy co do zdrowia i rozwoju Naszego dziecka nie ustępujmy i szukajmy odpowiedzi bez względu na koszta bo tu o jego przyszłość i szczęście chodzi.

Alex_i_Justa

 


Przygotowałam zestaw ćwiczeń z których korzystaliśmy, może komuś się przyda. 

Zapraszam na „Moje dziecko nie mówi… część 2” .. już wkrótce.

This is a demo store for testing purposes no orders shall be fulfilled. Zamknij

%d bloggers like this: